"BIONULOR : CZYLI DŹWIĘKÓW ZNALEZIONYCH ŻYCIE PO ŻYCIU"
bionulor to jednoosobowy projekt muzyczny eksplorujący przestrzeń dźwiękowego recyklingu. Początek działalności to jesień 2006.
Każdy utwór budowany jest na bazie tylko jednego sampla /jednego fragmentu dźwiękowego materiału źródłowego/ i jego dalszej obróbki, bez użycia żadnych dodatkowych "pozaźródłowych" dźwięków czy instrumentów ("100% sound recycling").
Tak ścisły realizacyjny rygor przestaje być jednak ograniczeniem, zmieniając się w inspirację i metodę twórczą, a komputerowa sterylność zmierza nieuchronnie ku technologicznemu lo-fi, gdzie każdy szum i niespodziewana usterka witane są z radością.
Sam materiał źródłowy to muzyczne odpady, dźwięki znalezione - na starych taśmach, płytach winylowych, nagraniach archiwalnych mających z "muzyką" niewiele wspólnego...
Bezpośrednią inspiracją do stworzenia, wybrania i użycia dla celów projektu metody "100% sound recycling" była twórczość japońskiego artysty dźwięku Aube. Nie bez przesady będą też skojarzenia wywiedzione z tradycji alchemicznej.
bionulor do chwili obecnej (wiosna 2009) ukończył dwa materiały fonograficzne :
"bionulor" - to debiutancki album stworzony na bazie sampli instrumentów klasycznych, głównie muzyki dawnej, na którym minimalistyczne, ascetyczne pejzaże dźwiękowe bliskie Williamowi Basinskiemu przeplatają się z groteskowymi, abstrakcyjnymi mozaikami w duchu Nocturnal Emissions czy Nurse With Wound.
Drugi zaś ("scrd. mshrm. chnt.") to, pomyślane jako 3" CD-EP, bardziej hałaśliwe i eksperymentalne struktury, stworzone w oparciu o próbki zaczerpnięte z archiwalnego nagrania szamańskiej pieśni związanej z ceremonią zażywania halucynogennych grzybów.
Pierwszy z nich 19.01.2009. ukazał się nakładem wydawnictwa etaLABEL. Drugi czeka na wydawcę...
Słucham i produkuje kompletnie inną muzykę. Miałem okazje słyszeć audycje z Pana muzyką. POWALIŁO. nie wiem czasem warto odlecieć w inne światy bo tak to bym określił kiedy się słucha tej muzyki. Bardzo ciekawy projekt może nawet pokusze się o zakup płyty. Nareszcie coś innego :)
Cześć Sebastian! Bardzo dziękuje za zaproszenie i zainteresowanie się BOP. Przyjemne dla ucha są Twoje dźwięki i gratuluje wydanie debiutanckiej płyty! Pozdrowienia z twierdzy grudziądz! Infamis
Thanks dear Sebastian! I am very proud about your CD and I hear the music often today... It is a magnificant joy! NCHR.03 reminds me at the Film Werner Herzog, Klaus Kinski: "Aguirre, der Zorn Gottes"... I am honoured about your lovely present! (How do you get my adress?? ) and I like to send you my "Sizilianische Trilogie" in the next days. friendly and with respect Udo