The Anarch is to
the anarchist,
what the monarch
is to the monarchist..."
Ernst Jünger.
:Heritage:
Polish
IndoEuropean
Hungarian
Celtic
Slavic
Scandinavian
Germanic
Japanese
Chinese
Tatar
Sarmatian
Aztec
The East
The West
Hyperborea
Atlantean
:Mystic Traditions:
Christian
Heathen
Tantra
Zen
Shamanic
Sufi
Greek
Art!
graphic design!
Style!
Korona!
Ukraina
Litwa
Bialorus
Leather crafts
Z dnia na dzien coraz bardzie zakochany we Lwowie
:Dangerous pleasure:
Music
Jacek Kaczmarski
Hatebreed
Heritage Music
Marko Perkovic Thompson
Hungarica
Folk
Traditional Polish songs
Metal
Industrial
szlagiery do hulania
NEO-FOLK
XHard-coreX
Electro
Classical
Movies
300
Fight Club
Braveheart
Guy Richie Movies
Heroic Movies
Good old
polish comedies
Television
rapes your mind!
Start thinking by yourself!
Read Books Now!
Books
Henryk Sienkiewicz
Julius Evola
Mistrz Zbigniew Herbert
Waldermar Lysiak
Mircea Eliade
Sw. Jan od Krzyza
Mistrz Eckhart
Jacek Komuda
Rafal Ziemkiewicz
Renee guenon
Sun Tzu
Hagakure
Polska Fantastyka
Osvald Spengler
Ernst Junger
Rafa.. Ziemkiewicz
Gentlemanem jest sie przez odniesienie, nie ma elity bez plebsu - podobnie dandys, on zmienia jednak punkt odniesienia.
Dla dandysa poczucie wyzszosci wobec niskich stanem jest uczuciem niegodnym.
Dandys moze nawet stylizowac się na grubianina, aby ukazac gentlemanskiej klasie sredniej swą wyzszosc;
oto nie krepuje go zupelnie to, co ich skuwa i zniewala.
Oto jest dandys najdworniejszym czlowiekiem, nie dbajac o konwenans;
oto może być wyrafinowany, znajdując upodobanie w rzeczach prostych i zwyczajnych.
Gentleman zachwyca się starym burgundem, rozgladajac sie wkolo z niepokojem, czy wszyscy zauwazyli jego wysublimowany smak;
dandys wychyla kieliszek zwyklej wodki, czekajac tylko na drwine - biada temu, kto zlapie się na ta przynete.
Wodka, pita przez owego gentlemana, bylaby prosta i wulgarna - sama osoba dandysa uwzniosla zas nawet zwykla wodkę.
Gentleman staje sie gentlemanem przez dworne i szlachetne postepowanie - dandys nadaje swemu postepowaniu rys dwornosci samym soba.
Dandys najczesciej jest wyjatkowo w jakims kierunku utalentowany: może swietnie malowac, pisac poezje,
byc zawolanym pijakiem, odwaznym zołnierzem,
swietnym jezdzcem, lub wyjstkowym uwodzicielem - jednak niczego nie traktuje powaznie, profesjonalnie.
Jezeli dandys czyms sie zajmuje, robi to bo lubi, nie zawodowo."
Szczepan Twardoch
„Świat zewnętrzny, wrogi jawi się dandysowi w postaci chaosu.
Przezwyciężyć go można tylko poprzez skonstruowanie własnego ładu, harmonii”
„Dandyzm jest jedną z form walki o sens jednostkowego życia (...).
Autentyzm dandysa to życie budowane jak literatura i to zależnie od talentu:
w wykonaniu jednych staje się dramatem, u innych czwartorzędnym melodramatem (...)”
„Dla dandysa fikcją, pozorem życia, stratą czasu albo wręcz degradacją życia jest (...) zgubny i niszczący kołowrót,
pogoń za pieniądzem, zmieniająca człowieka w trybik gigantycznej machiny.”
Trybiki z pewnością nie są
szczęśliwe, więc wypisuje się dandys z tego obrzydliwego
wyścigu szczurów, bo woli się kierować Dajmonionem...
lub jakimś innym wewnętrznym jękiem.
„Nadwrażliwy estetycznie, jest dandys prawdziwym kapłanem
sztuki” Lub przynajmniej próbuje nim być.
„Żywi kult piękna całkowicie bezinteresowny (...). Dla dandysa celem jest kultywowanie sztuki w sobie samym.”
„Dzieło przez siebie stworzone sam reżyseruje, wzbogaca o scenografię, siebie kreuje na bohatera.”
Zasypia z tym obrazem przed oczami i zawsze zakańcza go happy endem.
„Wszystkie przeżycia są [dla niego] wartościowe – dobro
i zło, radość na równi z cierpieniem (...).”
Bo dobrze mieć filozofię życiową pomagającą wytrzymać kiedy życie kopie po dupie.
Pcha się wszędzie czy go chcą, czy nie chcą,
bo „Dandys to smakosz – nie oprze się pokusie wiecznego, nieustannego sprawdzania (...)”
Pięknie jest być czasem lub nie czasem – dandysem..
THE KOLT to nazwa znana polskim miłośnikom grania spod znaku psychobilly. Zespół powstał w Pułusku w 2004 roku, a w jego skład wchodzą muzycy udzielający się w takich formacjach jak KOMETY, ROBOTIX, SKARPETA, THE CUFFS, BORSUX BROS, KUFLERS i 22 PM. Po wydaniu dwóch albumów - "Neony kina Narew" (Jimmy Jazz Records 2005) i "Odsłona 2" (Jimmy Jazz Records 2007) zespół powraca w nowym składzie oraz z odświeżonym, bardziej stylowym brzmieniem. Nowy album The Kolt - "Curse of number 3" zaskoczy tych, którzy spodziewali się kontynuacji tego, co kapela przedstawiała dotychczas - większość numerów została zaśpiewana po angielsku, a muzycznie zespół zbliżył się do klasycznego brzmienia psychobilly, nie popadając przy tym w schematy. Nowy repertuar spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony publiczności podczas koncertów m.in. z Long Tall Texans i Death Valley Surfers, a słuchając "Curse Of Number Three" będzie można będzie się przekonać jak zespół wypadł w studiu.
siema. takie rękawice mam,Wy to się ganiacie z tymi sprzętami to może się komuś przyda? jak co to Kolega pisze. a...,i na Kolegi strony nie można wchodzić,pozamykane przez znawców czy jak?