
INFLUENCE
Music
- Play
- Play Next
- Add to queue
461 plays- Play
- Play Next
- Add to queue
477 plays- Play
- Play Next
- Add to queue
379 plays- Play
- Play Next
- Add to queue
120 plays
RECENZJE
AveMetal
MetalCentre
MetalZine
Metal Mundus
Nocturnal Battle of Chariots
Od zawsze potwornie lubiłem EPki. Ale takie z prawdziwego zdarzenia, a nie jakieś zapchajdziury pełne japońskich bonus tracków czy nagrań live. Do rzyci z takimi płytkami. Co innego gdy ktoś wrzuca jakieś 15-20 minut konkretnego grania i nie wypycha tego miejsca odrzutami. A gdy jeszcze dołączyć do tego dreszczyk emocji jaki towarzyszy odpalaniu nowej kapeli, która dopiero co wypuściła pierwszy materiał... Można się już nieźle zabawić. Influence był już niejeden, a ten z kolei jest wprost z naszego podwórza. Jakże eleganccy są Ci panowie, powiadam Wam. Zadają kłam stereotypowi death metalowca w czarnej koszulce, szczotą na głowie i miną "pożarłem kilo cytryny". Wyciągnęli bowiem najlepsze garniaki, prezencja też jest ważna. Czy odziani tak są na scenie? Takie dywagacje sobie podaruję. "Where Does Your Way Lead To?" zawiera w sobie cztery łupnięcia i jest przedsmakiem tego, co zawładnąć ma metalowym światkiem za kilka miesięcy, pod koniec roku, w postaci już pełnej płyty. Kwartecik pokazał się od razu z bardzo dobrej strony, zaprezentowali nieprzeciętne umiejętności, a do tego nie szczędzili środków na studio (a także i grafika, który wysmarował miód-malyna cover), czego efektem jest świetnie brzmiący materiał. Gra i buczy jak ta lala, wszystko chodzi głośno i wyraźnie. Aro z Shadows Land, z którym zespół pracował, dorzucił ostro do pieca. Zresztą sami mocno zachwalają profesjonalizm i wyposażenie jego Monroe Studio. Muza ma w sobie kopa, nie ślimaczy się, a co najważniejsze, pozostawia niedosyt, toteż paluch po chwili swędzi by wdusić "play" oraz pobańkować jeszcze chwilę. Nie wiem czemu, ale jakoś w tym wszystkim nie pasują mi solówki. Może to kwestia ich budowy, a może po prostu gryzą się z resztą, ale to jedyna bzdurka, która mi tu nie podpasowała. Zawsze znajdzie się jakiś powód z dupy, żeby ponarzekać, jak na internetowego, rzecz jasna, znawcę, przystało, mwahahaha. Może nie przywykłem do takich bajerów w śmierć metalu. Chyba za mało Chucka i jego Death się słuchało, a za dużo dzikiej młócki, hehe. Co by jednak nie mówić, chłopaki mają pałer w łapach, potrafią zmiażdżyć wolniejszym riffem czy skosić szybszą zagrywką, a przy tym nie popadają w nudne banały. Tak ma być, maaan. Kali być zadowolona. Kali napizgiwać banią. Kali dawać wysoka nota. Teraz czekam na danie główne, a to taki kawał czasu do końcówki roku... (8/10)
Psychozine
Już nikogo nie dziwi, że młode obiecujące zespoły, wydaja swoje materiały samodzielnie. Nic dziwnego. W dzisiejszych czasach bardziej liczy się liczba znajomych na profilu niż faktyczne umiejętności. INFLUENCE może pochwalić się zaledwie niecałym tysiącem, wiec nic dziwnego, że nie zainteresowała się nimi żadna wytwórnia. Cóż, takie to już czasy. Nie ma więc co narzekać, tylko wziąć się do roboty. Tak tez zrobili chłopaki z Goleniowa i dzięki własnej determinacji wydali swoją pierwszą epkę, która w przedziwny sposób znalazła się w moim posiadaniu. Fajnie, gdyż dobrego death metalu nigdy za wiele. Tak więc, jak już wspomniałem, INFLUENCE gra death metal, a szczegółowo techniczną jego odmianą. Odmianą niepozbawioną melodyjności. „Where Does Your Way Lead To?” został świetnie wydany. Okładka robi wrażenie i doskonale koresponduje z tytułem, jak również z tekstami i muzyką. Apokaliptyczny wymiar został tu zgrabnie i ładnie przedstawiony. Epka zawiera cztery utwory utrzymane w średnio/szybkich tempach ozdobionymi ciekawymi solówkami. Słucha się tego dobrze i przyjemnie. Widać, że chłopaki maja pomysł na swoją muzykę jak i na siebie. Rzadko zdarza się widzieć taki image w death metalowym środowisku. Z drugiej strony, garnitury, w których prezentują się panowie pasują idealnie do muzyki jaką wykonują. Nie wiem, z czego to wynika, ale robi to pozytywne wrażenie. Ciekawi mnie jednak, jak prezentują się na scenie. To może być ciekawe doświadczenie. To tyle, jeżeli chodzi o pozytywy, teraz przejdę do tych nieprzyjemnych elementów. Niestety cały ten materiał kładzie brzmienie, nie tyle całości, które jest dobre, ile partii solowych. Brzmią jakby wydobywały się ze studni, co psuje zdecydowanie odbiór. Szkoda, gdyż ten element, tak istotny w tego typu graniu, niszczy spójność kompozycji. Ogólnie rzecz ujmując, epka INFLUENCE to kawałek przyzwoitego i niegłupiego technicznego grania. Melodyjne elementy, w jakie są ubrane poszczególne utwory nadają temu krążkowi specyficznego klimatu, który łatwo się udziela słuchaczowi. Jedynie, jak już wspomniałem, solówki brzmią jakby z innej bajki, co obniża ocenę końcową. Ale jest to element do poprawienia. Dobry to i uczciwy materiał, czekam teraz na kolejny krok tej ekipy. (3,5/5)
Tribal Convictions
A to ci niespodzianka. Do tej pory całkowicie mi nieznany band z naszego katolandu podsyła mi płytkę do przesłuchania i... pod każdym względem jestem kontent. Materiał bardzo profesjonalnie nagrany, ładnie wydany, zafoliowany... normalnie jak produkt ze sklepu nie dla idiotów hahaha. A do czego zmierzam? Ano do tego, ze w dobie podsyłanych linków do plików mp3 – są jeszcze w tym kraju maniacy, którym chce się zrobić coś z duchem staroświeckim, pójść na pocztę, zapakować płytę i ją wysłać. Brawo PANOWIE!! Zachwyt mój nad tym zespołem staje się jeszcze większy po przesłuchaniu materiału „Where does.....”, gdyż jest to naprawdę solidny death metal, zagrany na niezłym poziomie warsztatowym i okraszony fajnymi pomysłami. Może momentami chłopaki zbytnio schodzą w rejony „dziwnych” i przerażająco melodyjnych dźwięków, to jednak całość prezentuje się zasadniczo dobrze. I ja się do niczego nie przypieprzę. Nazwę już zapamiętałem i będę starał się śledzić losy tej kapeli. A wam, drodzy moi, szczerze polecam ten materiał, warto wydać kilka złotych by go nabyć. W ten sposób wspieracie ciekawy zespół i powiększacie swoją realną kolekcję płyt o ciekawy krążek. Sprawdźcie go koniecznie sami! (5/6)
Lupus Unleashed
Debiutanckie wydawnictwo goleniowskiego zespołu Influence, który nie tak dawno widziałem na żywo w gdyńskim Rockzie to zaledwie cztery numery oscylujące wokół melodyjnego death metalu, które fantastycznie pokazują możliwości tej grupy, a także stanowią piękny początek muzycznej podróży. Zarejestrowany i wydany w styczniu tego roku materiał to zaledwie przedsmak do planowanej na 2012 rok pełnowymiarowej debiutanckiej płyty. Na kolejnym wydawnictwie ma być dziewięć utworów, z czego dwa numery, które mają się tam znaleźć, znajdują się na debiutanckiej epce – „Where Does Your Way Lead To?”, pozostałe sześć mają być premierowymi, nigdy jeszcze niegranymi na żywo kompozycjami. Podobnie jak w przypadku epki materiał ma zostać zrealizowany w Monroe Sound Studio w Starogardzie Szczecińskim. Już w listopadzie tego roku Influence zaś planuje intensywne koncerty w kraju oraz w Niemczech wraz gdyńską formacją Manslaughter. Aktualnie zespół szuka też wydawcy dla swojego pierwszego albumu. A epka? Ciekawa sprawa w sumie z tym debiutem grupy Influence. Pierwsza rzecz na którą warto zwrócić uwagę to okładka. Utrzymana w ciemnoszarych barwach ukazuje świat po apokalipsie: zerwane sieci wysokiego napięcia, wypalone kikuty monumentalnych budowli, zapewne kiedyś wielkiego i bogatego miasta. U dołu obrazu mała postać podpierająca się kijkiem – ocalały po masowej zagładzie wędrowiec, który zadaje sobie pytanie (zawarte w tytule płytki): „Dokąd prowadzi ta Twoja droga?” Odpowiedź wcale nie jest taka jednoznaczna, bo należy ją rozpatrzyć z dwóch perspektyw. Z jednej strony w kontekście samego materiału i opowieści na niej zawartej, a z drugiej w kontekście samego zespołu. Nie pozostaje zatem nic innego jak włożyć płytę do odtwarzacza i włączyć ją. Zaczynamy: Pierwszy utwór to „Mental Disease”. Najpierw mroczne wejście gitar i wraz z growlowanym wrzaskiem (jakby przebudzeniem) zaczyna się ostre, i dość szybkie, melodyjne granie utrzymane jednak w średnich tempach. Wyraźnie słychać bas, gitary grają swoje, a perkusja jest odpowiednio wyważona. Growlowany wokal jest wyraźny i zrozumiały, a przede wszystkim bardzo przystępny. Na koniec instrumentalna partia i zejście. Drugi kawałek „World of False” uderza perkusją i frazowaną gitarą, następnie melodyjne wolne wejście i przyspieszamy. Wyraźnie słyszalny lekko progresywny szlif inspirowany nieodżałowanym wciąż jeszcze zespołem Death, ale także szykującym w niedługim czasie nowy pełnowymiarowy materiał zespołem Insomnium, może też poczciwym Dark Tranquillity. Ponownie instrumentalna partia na koniec i zejście. „Lie Poetry”, czyli numer trzy zaczyna się od skrzypnięć i pisków (znów skojarzyło mi się z „Asylum” Onslaught z jednej z moich najukochańszych płyt ever: „In Search of Sanity” z 1989 roku), które szybko przechodzą w pędzący riff i takąż perkusję. Szczekany wokal przywodzi na myśl stary klasyczny death metal z połowy lat osiemdziesiątych, brzmi trochę jak z wczesnej Sepultury, a trochę jak z Vadera. Mroczne niemal black metalowe frazowanie i bardzo interesujące melodyjne solo nagrane trochę tak garażowo. Coraz rzadziej w każdym razie nagrywa się solówki w taki sposób. Ta przestrzeń… ostatnio chyba słyszałem ją w solówkach na ostatniej kongenialnej płycie Megadeth „Endgame” z 2009 roku. I ostatni na płycie, czwarty kawałek, noszący tytuł „Nightmare” który zaczyna się dokładnie w tym samym miejscu, w którym kończy się poprzedni – od uderzenia. A następnie ewidentnie thrashowe wejście i pochodowy klimat. Melodyjna solówka i frazowanie, scream i instrumentalne zejście. Trwający zaledwie piętnaście minut materiał zawarty na płytce jest nagrany bardzo przejrzyście, czysto i ciekawie. Nie ma zbędnych szumów i zgrzytów, jak to często bywa przy pierwszych wydawnictwach wydawanych własnym sumptem. Płytki słucha się bardzo przyjemnie i po skończeniu odtwarzania ręka mimowolnie sięga po pilot by włączyć odtwarzanie jeszcze raz. No właśnie, uczucie niedosytu to zdecydowanie największa wada tego materiału. Chce się po prostu więcej. I całe szczęście, że będzie więcej… Całość jest utrzymana w ciemnych barwach i mrocznych, burzowych tonach. Oddają one charakter nie tylko tematyki tekstów (odrobinę za prostych i dość krótkich), ale także intrygującej okładki. W przypadku wędrowca z obrazka nie otrzymujemy odpowiedzi, gdzie prowadzi jego droga. On raczej nie ma gdzie pójść, jego świat to bezkresna pustynia przepełniona zniszczeniem i goryczą, porażką i smutną refleksją nad tym, co minęło i co nie powróci. Smutną refleksją nad własnym umysłem przepełnionym najgorszymi myślami i pozbawionym jakichkolwiek perspektyw na poprawę swojego losu. Jeśli zaś chodzi o sam zespół… droga prowadzi w interesujące rejony. Zaznaczone na okładce jaśniejsze, mgliste linie horyzontu odzwierciedlają jakby miejsce, w którym się Influence znajduje. Jest to droga, którą zespół konsekwentnie dąży do podbicia serc, umysłów i uszu słuchaczy w bardzo przystępny i ciekawy sposób. Może nie do końca oryginalny, bo do tego można się przyczepić, ale podane intrygująco i świeżo. Moim zdaniem, Influence jest na dobrej drodze by zaistnieć szerzej (najprawdopodobniej niestety w niszy – tak jak Insomnium choćby), ale jestem przekonany, że będzie jeszcze o tym szczecińskim kwartecie głośno. Oczekując na pełnometrażową płytę z wielkim zaciekawieniem niezwykłej (i niestety bardzo krótkiej) epce daje 8/10 – właśnie z racji długości całości, ale także z założenia, że po bardzo obiecującym krótkim metrażu, przyjdzie czas na równie obiecujący (lub nawet lepszy) pełny, długogrający album. (8/10)

Comments
General Info
-
Genre: Afro-beat / Death Metal / Progressive
Location Stargard Szczeciński, Po
Profile Views: 32127
Last Login: 11/29/2012
Member Since 6/5/2009
Record Label Bez kontraktu
Type of Label Unsigned
-
Bio
-
Members
-
Influences
-
Sounds Like
DISCOGRAPHY
..2011 Where Does Your Way Lead To?
EP available NOW Price: 10PLN/3€ + shipping costs! If you are interested write! influencepl@gmail.com
EP available NOW Price: 10PLN/3€ + shipping costs! If you are interested write! influencepl@gmail.com
Latest Blog Entries
- Nov 26, 2011 3:04 AM Recenzje naszego debiutanckiego EP!
- Sep 25, 2011 4:01 AM Wywiad z Influence na MetalZine.pl / Interview with Influence on METALZINE.pl
- Jul 5, 2011 9:30 AM Relation from gig in Rockz in Gdynia! / Relacja z Rockz w Gdyni!
- Apr 30, 2011 12:14 AM Masterful-magazine!
- Apr 23, 2011 1:05 AM Circle of Chaos!





![Slowly Rotten[NEW LAYOUT!]](http://a3.ec-images.myspacecdn.com/profile01/132/327e792cda4b408c92e1caf05a63a694/t.jpg)





NeonLeonKingLion 1 month ago
valérie vale 1 year ago
valérie vale 1 year ago
THE END 1 year ago
METRUM - THE BAND 1 year ago
ANCIENT NECROPSY 1 year ago
Wydawnictwo Muzyczne Ps… 1 year ago
valérie vale 1 year ago
Shape of Despair - Stre… 1 year ago
Aeternus 1 year ago
10 of 138MoreThank you for being my friend.
great music ! all the best for you !
happy christmass ! you are great ! kisses from france !
Thanks for the invitation INFLUENCE. We always appreciate and welcome talented new friends. Best wishes and much success!
Johnny and the gang
THE END ®
You're invited to join us on Facebook, just click on this link:
www.facebook.com/The.End.is.a.RegisteredTrademark
http://www.youtube.com/watch?v=HcyWVIOWNQs
Metrum-broken check it out
hi. enjoy my preview album 2011 here:
1: song: revelations.
http://www.youtube.com/watch?v=BbTj51tP4W0
2: song: altar of fire:
http://youtu.be/W5AOncWMkNg
3· song: Lost at the ethereal space:
http://youtu.be/AsFAEJfWbpA
(via youtube)
·have a good time.
thanx for support!!
SOON:
"Clairvoyance" - the third demo of cult band HAZAEL is finally unleashed on the silver disc. Death metal in its most hideous form strongly inspired by the Swedish scene of the late 80s will satisfy any underground maniac. The material extremely inspired by the old Nihilist, Grave, NIRVAVA2002 or Entombed. Recording of this demo started the birth of the great legend of Polish death metal - that's why you can not miss this CD!! The founder and leader of the band - Tomek Dobrzeniecki, who was supported by another Hazael co-founder - Wojtek Stasiak, is responsible for its graphic design. The twelve page booklet includes full lyrics, unique photographs and interviews with Hazael from that period. It also contains a multimedia bonus of a 1992 concert (the only recorded performance in four-member line-up with Wojtek Stasiak on the bass guitar)!!!
Release date: SEPTEMBER 2011 !!!
Order your copy now: robert@wydawnictwopsycho.com
First 100 copies with bonuses (band poster and pin)
Trades are possible, but ask first!!
great music ! kisses from france !
Thanks and keep on supporting Shape Of Despair
THanks for the add guys!