|
Jak mówi legenda, jeszcze w zamierzchłych czasach roku 2005 fryzjer, co to na perkusji się zna, zadzwonił do, mającego czerwoną gitarę, co to kiedyś dwa maluchy kosztowała, magistra i zaproponował założenie "grupy". Kilka miesięcy później magister werbuje człowieka o pseudonimie "informatyk" do obsługi drugiej gitary (jakaś tania chińszczyzna). Przez następne półtora roku powstały triumwirat sprawdza mozolnie wokale nadające się do prowadzenia dalszej działalności występczej. Wreszcie dostaje cynk o człowieku z PWST
(pseudonim: aktor), który może im wszystko wyśpiewać. Pół roku później we wnyki fryzjera wpada człowiek z innej zorganizowanej grupy, pseudonim "projektant". W zamian za
wolność zgadza się grać na basie. Jest jeszcze operator klawikordu, który lubi szyszki i Jamiroquai ale nie wiadomo gdzie go dokładnie umieścić w historii. Chociaż widywano go
już wcześniej w grodzie Kraka w towarzystwie fryzjera i magistra, prawdopodobnie, dopiero latem 2006r, został kupiony na pniu w Bukowinie za butelkę koli i orzeszki. W końcu
powyższa ekipa-squad decyduje się nagrać demo w połowie 2008r i rozpocząć lokalne "tournee" aby przedstawić owoce swej działalności bywalcom okolicznych szynków. Tutaj wieść się urywa, ale pewnie jeszcze o nich usłyszymy, gdyż szeryf rozwiesza po grodzie plakaty gończe.
|