Łukasz Suliński czyli SULU (urodzony 2 lipca 1986) Warszawa/ Polska. Od najmłodszych lat uginał się pod naciskiem muzyki jaką wpajali mu rodzice (m.in. Pink Floyd; Queen; Rolling Stones; James Brown; Michael Jackson i wielu innych) nie poprzestał jednak na wymienionych kapelach/zespołach. Zaczął szukać czegoś co bardziej by mu odpowiadało. Z biegiem lat, wieku i oczywiście otoczenia w którym się obracał odnalazł HIP-HOP i dzisiejszy oldschool i breaks z którymi popłyną na całego. Sam klimat budowany przez tą muzykę sprawiał że w końcu z pomocą znajomego zaczął tańczyć BREAKDANCE! Niestety po niecałym roku doznał kontuzji i zaprzestał tańczyć. Minęło kilka lat i ktoś z jego znajomych zabrał go do klubu „Paragraf 51” ( dzisiejszy THE FRESH ) Tam odnalazł swoje powołanie zaraz po tym jak tylko zatrzymał się na chwilę przy djce. Zapragnął mixować i scratchować płyty jak inni. Jednak koszta sprzętu o którym marzył były zbyt duże i ograniczał się do melanżowania i przyglądania się swoim idolom za dekami :) Dla urozmaicenia apetytu muzycznego odwiedził też kluby z muzyką elektroniczną. Tam zdał sobie sprawę że hip-hop to nie wszystko. Zaczynając od lekkich housowych brzmień zwiedził kilka klubów docierając do Lokomotywy, No Merci aż po Przestrzeń Graffenberga. Tam uznał że mocne techno daje mu dużo frajdy. Ogarnął pierwszą pracę, deki i zaczął kolecjonować płyty z mocną mieszanka techno. W Przestrzeni Graffenberga miał też miejsce jego dziewiczy set. Zagrał jeszcze w kilku klubach jednak hard techno zrobiło się dla niego zbyt monotonne i mocne. Zaczął szukać lżejszych brzmień muzyki techno. Po jakimś czasie dotarł do Drum and Bass’u i od tego momentu się właściwie wszystko zaczęło. Po kilku odbytych imprezach zakupił od razu około 30 płyt DNB i zaczął próbować swoich sił w stolicy. Idzie mu na tyle dobrze że miesza już w tym momencie wiele gatunków. Od Drum and Bass’u przez Breakbeat we wszystkich odsłonach aż po Electro z nutką Fidget, bassline a czasem nawet baltimore które powoli kolekcjonuje. Dzięki szybko rozwijającym się umiejętnościom został doceniony przez niektóre osoby organizujące imprezy w Warszawie. Owocem tego były występy w klubach: Przestrzeń Graffenberga, No Mercy, Apartament, The One, Fonobar, CDQ, Radio Luxembourg, Mandala, Lorelei oraz M25. Kilka razy można go było usłyszeć w Radiu Kampus w audycji „Sety Didżejskie” Z dwójką znajomych z którymi od lat ćwiczył w domu rozkręca ostatnio imprezy pod nazwą „FUCK THE FAME” w Radiu Luxembourg i Klubie Mandala. Lubi mieć kontakt z publiką wiec dobrze wie czym i jak zaskoczyć słuchaczy-nie pozostaje nieobecny na imprezie chowając się za dekami.
Scenę dzielił dotychczas z gwiazdami zarówno z Polski: MK FEVER, Simba, Kwazar, Harland, Ant, Soundfellas, Green Jesus.
Oraz zza granicy: Arctic Sunrise (UK), Jungle Drummer vs Dj FU (UK) KUR-MAK (SCOTLAND), Alan Oldham aka DJ T-1000 (DETROIT),
Booking: sulux@o2.pl / message on Myspace.
4. urodziny HUNGRY HUNGRY MODELS (histeria lubi się powtarzać) ft.:
DROP THE LIME (Trouble & Bass/NYC)
DRUMS OF DEATH (Greco-Roman/London)
SLAM DUNK & SPOX
Już od czterech lat Hungry Hungry Models wypełniają klubowe parkiety euforią, epifanią i ekstazą. Nie ważne gatunki i podziały – ważne, by wywołać radość i szczęście. Od czterech lat im się to udaje. Histeria lubi się powtarzać.
Z tej okazji szykuje się noc, jakiej Warszawa dawno nie widziała i nie słyszała. W Klubie 55 zawitają szelmowsko przystojny nowojorczyk Drop The Lime, mistrz świata ciężkich basów i lider jednego z najważniejszych elektronicznych labeli XXI wieku – Trouble & Bass, oraz mroczne voodoo z Londynu - Drums Of Death, dobry znajomy Hot Chip (w wytwórni których nagrywa), Peaches (dla której napisał jeden z utworów z jej ostatniej płyty i z którą koncertuje po całym świecie) i Hungry Hungry Models – w lutym dał na ich imprezie show tak szokujące, że grzechem byłoby tego nie przypomnieć w urodzinową noc, a w przededniu wydania jego debiutanckiej płyty.
Obaj łączą didżejskie sety z elementami live actu, obaj w trakcie występów śpiewają – Drop The Lime jak wkur*****y Sinatra, Drums Of Death jak zły brat bliźniak Ozzy’ego.
„Jak Oni Śpiewają” jeszcze nigdy nie było tak ekscytujące.
Obok zagranicznych gości, z jubilatami zagrają przyjaciele z boiska – wrocławscy didżeje nomadyczni z duetu Slam Dunk oraz czarodziej gramofonów i muzycznej produkcji Spox. Będzie gwiazdorsko, będzie długo i głośno, będzie niesamowicie i niegrzecznie. Lepiej nie mówcie mamom, gdzie idziecie 14 listopada.
______________________________
sobota 14 listopada, Klub 55, start 22:00, wstęp 20 pln
Hi mate, hope all is well, Just to keep you updated on 4 New Tracks I have just added, called = TAKE ME HIGHER, 3 KINDS OF ME, PULLING STRINGS, MOVING SHADOW. Hope you like them.
a na imprezie konkurs - Ci co zostawia los na barze między 21-polnoca maja szanse na wygranie dwóch pojedynczych wejściówek n a imprezę exclusive halloweenową noisessence feat Apex -UK
Info na barze podczas imprezy, losowanie w okolicy północy
A już 31 października
Zdecydowanie najlepszy Halloween w mieście.
no!sessence to świetna okazja do poobcowania z niskimi tonami elektroniki
na najwyższym poziomie. Gwiazdą czwartej odsłony cyklu będzie Apex,
producent sygnowany obecnie znakiem takich wytwórni jak Hospital Recordings czy Lifted Music. Warto wpaść na jego seta, aby przysłuchać się najaktualniejszemu, międzynarodowemu obliczu połamanej elektroniki. Wstęp 25 zł - rezerwacje - lista zapisów do 29 października
Fuck The Fame pres. "NEVER THE END" 17.10 @ Mandala (sayko b-day & Sulu n-day)
Zapraszamy serdecznie na wyjątkową edycję imprezy Fuck the Fame pt: "NEVER THE END" Tej nocy jak zwykle bedziecie mogli poszaleć przy połamanych elektronicznych brzmieniach określanych jako Trouble & bass, Breakbeat, electro oraz specjalny set drumandbassowy jak również urodzinowy w wykonaniu Sayko !!!
Nie jest to jednak jedyny secisz przygotowany specjalnie na tę okazję gdyż Sulu również ma coś dla was ze względu na swoje imieniny (będzie bardzo breakowo i electro'nicznie)
--- MESSAGE FROM THE MAJORS v.3 --- - UNDERGROUND RESISTANCE + LOGARITMICA ATTACK!! - ...OCTUBRE 17 2009, CLUB XO...
line up: dj DEX a.k.a NOMADICO - NEW YORK (UNDERGROUND RESISTANCE) ESTEBAN ADAME - LOS ANGELES CA. (UNDERGROUND RESISTANCE-GALAXY 2 GALAXY) REIKO - (LOGARITMICA) BALANKIN - (ZUA) LYON - (SOMOS) KILLER - (PLASMA) JOSH WITTJET - (UNDER NO TECH) B-TRONX & DREXC - (LOGARITMICA) g13ck - (LOGARITMICA / AnTi.zErO)
COVER: $ 80 gral. CHELA 2x1 DE 10pm - 1am CLUB XO: Viveros de las fuentes, Col. Viveros de las lomas (frente a Mundo E)
ESCUCHA EL PORGRAMA DE RADIO "NARANJA ELECTRONICA" CONDUCIDO POR dj MARVIN TODOS LOS VIERNES DE 9pm A 12am POR EXA FM 104.1 Y GANA CORTESIAS! ___________________________________________________________________
ORDER:SIDEONE.PL wkrotce rowniez w Skylark Records
01. Radicall & Ktee - Stranger from nowhere 02. Dissident - Dropshadow diseases 03. Getz & Nuage - Her dreams here fears 04. Logarithmia - Alter states 05. Sub - Major add 13 06. Crix - Secrets 07. Sonic Saturation - So deep that you wouldn't imagine 08. ICR - Then just say hello 09. Razor Point - Elevated 10. Lm1 & The Square - Duststorm 11. Radicall - Lunar sea
Hungry Hungry Models ft. The Squatters (UK), Slam Dunk & No Prostitution @ Luztro sobota 19 września start 22:00, wstęp 20 pln
"Up To No Good" było naszą najbardziej skrywaną tajemnicą setową od miesięcy. Didżeje zamieniali się w żyrafy, zaglądając nam do laptopa, by zobaczyć, co zacz. Parkiet zamieniał się w szalejące tornado. Niby coraz więcej osób kojarzyło The Squatters, niby ich "Bring Back The Duck" było w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych numerów na Beatporcie (!!!), ale geniusz "Up To No Good", jednego z największych bangerów tego roku, przechodził niemal niezauważany.
A przecież to nie wszystko. Jest jeszcze jeszcze fantastyczniejszy od oryginału remiks "Crystal Gypsy" Analogue, są potężne wejścia basu à la Fake Blood, jest miłość dla najntisów wyrażana w świetnych remiksach Prodigy, 2 Unlimited czy Doop, jest wielka różnorodność produkcji, są sensacje...
Chłopcy nazwali swój label "Hug Me I'm Homeless", trawestując nazwę i logo wytwórni "Fuck Me I'm Famous" Davida Guetty. Jak myślicie, czy David Guetta ma poczucie humoru? Jeśli poczucie humoru wyraża się w wysyłaniu ostrzeżeń i gróźb pozwów sądowych, to być może.
Noc chaosu wspomogą jeszcze niezawodne Slam Dunki i No Prostitution, niezapomniane wrażenia zagwarantuje legendarny klub Luztro!!!
Steezmatic 1 to mieszanka wszelkiego rodzaju bangerów z pod znaku bmore i electro. Do tego leci gęsto oldschool hiphop flava w postaci klasycznych rapowych akapeli. Coś świeżego,innego niż wszystko inne. 27 numerów zmiksowane w 48 minutowego, stricte klubowego seta.
yeh man ive dug deep back into my rave roots to find some old tunes from 1991 etc when i was just becoming a teenager. proper proper oldskool blended with nu-rave dubstep!! should be good lets hope its full crowd!
Zapraszamy na impreze urodzinowa ladniejszej
czesci ADHD SUMMER BASS NIGH mi-ka
b-day 28 sierpnia w klubie DISCRETE
28.08 | piatek Summer Bass Night : mi-ka b-day klub D I S C R E T E, ul. Nowogrodzka 11
wstęp:
15zł - po zapisaniu sie przez email club@discrete.pl
(w tytule podajemy "Summer Bass oraz imię i nazwisko").
Lista zamykana 26 sierpnia
| 20 zł bez wpisu na liste.
Nie będzie Kultury, Nauka pójdzie w przysłowiowe pizdu, ale i tak będzie Pałac - oto balanga HHM po raz drugi zagości w najbardziej spektakularnej baunsowni Warszawy - Klubie 55.
Zagrają znani, (nie)lubiani i wściekle inteligentni my, hahaemy - znów będzie epicko, chyba że nie będzie - ale przecież nie tylko. Będą też goście goście:
Zacznie Masterfläsz, który z Sebastianemxxx współtworzy didżejsko-producenckie duo Ddiggers. Dziewczyny i chłopaki z miast polskich i zagranicznych już ich lubią, więc Masterfläsza pewnie co najmniej w połowie. Uk funky, dubstep, bassline i electro - to pewnie zagra, choć niekoniecznie, bo właśnie próbujemy się do niego dodzwonić, żeby się upewnić, ale nie odbiera.
Odebrał za to Dizzy Trouble z Wrocławia, który powiedział, że lubi, jak piszą o nim, że gra chuligańskie techno, bo to jakoś tak ludzi intryguje. Zaintrygowało? Jeśli jeszcze nie, to sprawdźcie chłopaka w sobotę, ale weźcie czapki, bo to łyse chuderlawe technotornado, które zrywa dachy. I czapki z głów.