Tytulowy Wiskord to 9,5 tony marokanskiego haszyszu, ktorego przemyt niezwykle szczesliwie udaremnili portowi celnicy w połowie lat 90. Smiercionosny narkotyk zostal poddany utylizacji w piecach zakladu Wiskord w szczecinskich Zydowcach. Spalanie haszyszu – najprawdopodobniej ze wzgledu na jego gigantyczna ilosc – nie bylo przeprowadzone jednak zbyt dokladnie. Resztki z piecow zostaly wymieszane z zwirem i trafily m.in. na boisko w Radziszewie, na droge w Weltyniu i w pare innych miejsc. Wkrotce miejsca te staly sie polem wykopalisk. Bylo czego szukac – latem 1998 „wiskord" zalal szczecinski rynek narkotykow; pokazna bryle czarnego haszyszu mozna bylo nabyc od zwyklych meneli w Gryfinie, Zydowcach, czy Podjuchach za butelke taniego wina. To wtedy zawiazal sie Wiskord Ghetto Sqad. Zapewne wielu odpowiedzialnych niedopatrzen przy utylizacji „wiskordu" chcialoby ta historie juz na zawsze widziec w dziale „miejskie legendy". Ale Wiskord Ghetto Sqad powstal wlasnie po to, by pamietano.
Boniu i Bula juz w szkole podstawowej nagrywali na kasprzaki swoje pierwsze rymy. Kiedy dolaczyl do nich Hycel nazwali sie Fat Blant Sqad. Z czasem poznali Public Enemy, dobrze zaznajomili sie tez z matka-ulica. W nastoletnich kontestatorach rosla swiadomosc. Jednak w sercu blokowych organizmow muzyka nie da sie najesc. Z pierwszymi rymami przyszly pierwsze bledy. Boniu i Bula zostali przylapani mrozna zimowa noca 1999 na oproznianiu magazynu sklepu sieci real z odtwarzaczy dvd. Tak zamyka sie pierwszy rozdzial historii WGS. Gdy Boniu i Bula odsiadywali wyrok, Hycel nawiazal wspolprace z eSPe i DJ Spiral-A. Kiedy Boniu i Bula wyszli, przyjecie nazwy Wiskord Ghetto Sqad bylo formalnoscia. Ale prawo szybko upomnialo sie o Wiskord – po pierwszych fristajlowanych wystepach przyszedl czas na Hycla. Sprowokowany przez policjantow wdal sie z nimi w bojke i szybko musial zapłacic wolnoscia za obrone honoru. Podobnie eSPe, ktory zostal przylapany na probie sprzedazy proszku do prania, udajacego amfetamine. Wiskord znow zostal rozdzielony wieziennymi kratami. Jednak chlopaki nadal korespondencyjnie komponowali – kiedy eSPe i Hycel znalezli sie na wolnosci Wiskord natychmiast stanal na scenie.
WGS szybko zyskal sobie szacunek fanow prawdziwego rapu – autentycznosc i zyciorys to wazne elementy w tym gatunku. Ale Wiskord mial cos jeszcze – serce, wiare i zapal. Nigdy nie interesowali sie kontraktami z firmami plytowymi, zawsze powtarzali, ze liczy sie ta chwila, gdy rapuja i ten sluchacz, do ktorego kieruja swe mocne slowa w danym momencie. Dlatego Wiskord nie wydal nigdy pelnowymiarowej plyty, wsrod fanow ulicznego rapu kraza liczne plyty-nielegale – zapisy luzno traktowanych przez czlonkow zespolu sesji nagraniowych. Najpopularniejsza – przede wszystkim ze wzgledu na dosc duzy naklad – stala się plyta „Po stronie blokow, po stronie prawdy". Moment, kiedy rodzi sie slowo i dzwiek zawsze duzo znaczyl dla Wiskordu. Dlatego tez nigdy nie uporzadkowali swego repertuaru, wspomniane nielegale to dlugie fristajle, improwizowane refreny i wariacje DJa Spiral-A na temat swych bitow. Ale slychac w tych nagraniach prawdziwa pasje: kiedy Wiskord chwyta za majki, Boniu, Hycel, Buła i eSPe przeradzaja sie w natchnionych kaznodziei ulicy. WGS nie jest jednak topornym osiedlowym skladem – ich bity i rymy wpuszczaja duzo powietrza w polska szkole rapu. Duza to zasluga odpowiadajacego za podklady DJa Spirali, ktory uwaznie sledzi swiatowa scene i nie ogranicza sie do puszczenia winylowej plyty z podkladem – eksperymentuje z elektronika, analogowymi klawiszami, efektami. I tak samo jak MCs Wiskordu, robi to w danej chwili, zywo reagujac na slowa, ktore płyna przez gardla chłopakow prosto z serca ghetta.
W 2002 Wiskord po raz kolejny rozdzielilo zycie: Bula i Hycel ponownie weszli w konflikt z prawem (rozboj na listonoszu), Boniu wyjechal do Norwegii na borowki, eSPe udalo sie dotrzec do Nowego Jorku, gdzie czesto wystepowal na ulicy i startował w bitwach słownych, nieustannie szkolac swoj unikatowy styl rap-ragga-dance. Spiral-A przeprowadzil sie do Warszawy, gdzie wspomagal swoimi bitami najlepsze stoliczne sklady. Ale teraz Wiskord wraca: zza krat, zza morza, zza Odry. Sprawdz ich.