Demo 2009 "FUCKING IMITATORS"
Track list:
1. Fucking Imitators
2. Snake Skin
3. Cursed the Life in Terror
4. New Fuck
Początki DEABHAR były trudne. Dostawaliśmy mocno w dupę z każdej strony, zresztą jak każda początkująca kapela, wiec tym bardziej nie ma sensu rozwodzić się głębiej na ten temat. Co istotne? Zaczęliśmy w Bytowie pod koniec 2002 roku nie mając zielonego pojęcia o grze na instrumentach. W tym okresie najważniejsze dla nas było napierdalanie: jak najwięcej, najczęściej i przede wszystkim szybko. Nic innego nie wchodziło w grę.
Przez szeregi kapeli przewinęło się kilka osób i skład pierwotny nie wyglądał jak obecny. Ważne jest to, że członkami zespołu byli zawsze kumple. Dziś możemy stwierdzić że DEABHAR to nie tylko członkowie zespołu ale też wszyscy zajebiści znajomi którzy byli przy nas zawsze.
Dla rozwoju zespołu znaczenie przełomowe miało kilka okresów. Pierwszy ważny okres nastąpił w 2004 roku kiedy założyliśmy z Maćkiem Bojko grindowy projekt ANIIBAL. To Maciek wprowadził nas w tajniki lepszego i szybszego napierdalania i od tego momentu zaczęło się dziać w DEABHAR naprawdę ostro.
Kolejnym ważnym okresem była zmiana miejsca prób. Wcześniej graliśmy w piwnicach naszego liceum. Przeprowadziliśmy się do Bytowskiego MDKu, a raczej do jego piwnic. Tam grały już wszystkie bytowskie kapele, na których koncerty chodziliśmy za szczeniaka. Były to No-se, Anus Mundi, Calm The Fire. Fajne było wreszcie grać obok zespołów, które szanowaliśmy i lubiliśmy.
Trzeci ważny przełom to już czas studiów i poznanie słupskiej kapeli Calm Hatchery. Chwilowo grał u nich Dyx. Potem dołączył do kapeli Szczepan i gra tam do dziś. Wpływ Calm’ów miał o tyle ważne znaczenie, że była to pierwsza prawdziwa kapela death metalowa, z którą mieliśmy stały kontakt i mogliśmy się dużo od nich nauczyć.
W kwietniu 2008 roku dołączył do nas Wojtek z Calm The Fire. Piąty członek zespołu zamknął koło i teraz DEABHAR jest kompletny. W składzie Grzesław, DyX, Szczepan, Paweł, Wojtek gramy do dziś.
Od czasu powstania zespołu kilka rzeczy się zmieniło, między innymi to, że trochę lepiej potrafimy grać na instrumentach, ale co najważniejsze niezmienna zostaje chęć napierdalania i kumpelstwo w kapeli.
Ostatnimi czasy obowiązki rodzinne zabrały nam Dyksa,na szczeście tylko jako perkusiste nie jako przyjaciela. Jezeli uważasz ze jesteś w stanie go zastąpić ,pisz: deabharband@gmail.com ,piona!
|