The Marians
Zespół został założony przez Emila i Jurka w Mysłowicach. Do składu dołączyli bracia Tomek i Michał oraz Kolumbijczyk Carlos. Emil i Jurek są właścicielami 5g studio, gdzie powstała pierwsza płyta zespołu pt. „Radioskun”.
Dlaczego The Marians?
Nazwa zespołu, wzięła się od dwóch braci grających w zespole, czyli Tomka i Michała. Ich ojciec ma na imię Marian i jakoś zawsze od małego wszyscy ich tak nazywali. Po pewnym czasie wyszło tak że każdy ze znajomych tak do siebie mówił. Najlepsze było jak stało z pięciu Marianów i gdy ktoś kogoś wołał ten od razu wiedział o kogo chodzi. Żadna panna tego nie kumała i zawsze pytały „Skąd wiesz, że on właśnie mówi do Ciebie”:)
Raz na próbę wpadł ojciec braciszków, patrzy jak gramy i mówi” kur… wyglądacie jak The Marians….Nie mogliśmy tego pozostawić bez echa, bo to było coś zajebiście naturalnego i spontanicznego - odpowiedni ludzie w odpowiednim miejscu we właściwym czasie. Nie żadna nuda typu chłopaki musimy siąść i wymyślić nazwę, tylko konkretny boski plan:). To pasowało do nas idealnie:)
Dlaczego Radioskun?
Tytuł płyty „Radioskun” wziął się od piosenki pod tym tytułem.
Płyta Radioskun jest pierwszą częścią trylogii, jaką zespół zamierza wydać na przestrzeni najbliższego czasu.
Radioskun otwiera stawkę – jest jak audycja radiowa, w której zarówno prowadzący jak i słuchacze palą dużo skuna, słuchając przy tym dobrej muzyki.
Co ciekawe piosenka pod tym samym tytułem pojawi się dopiero na następnej płycie, w kolejnej odsłonie, która na pewno zaskoczy…
Muzyka na płycie jest bardzo energiczna i ma kopa. Piosenki z założenia miały być czymś, czego w nadmiarze za bardzo nie ma - naturalnością. Czysta energia - ten hałas, który płynie z nas.
Na płycie znajduje się 11 utworów utrzymanych w stylistyce alternatywnego grania. Premiera płyty 2 lutego. Album promuje singiel i teledysk do piosenki pt. System.
Z radością informujemy, że nasz utwór FOOLISH GAME od jutra będzie utworem tygodnia na amerykańskim portalu GarageBand.com. Będzie on prezentowany na stronie głównej kategorii power pop.
4. urodziny HUNGRY HUNGRY MODELS (histeria lubi się powtarzać) ft.:
DROP THE LIME (Trouble & Bass/NYC)
DRUMS OF DEATH (Greco-Roman/London)
SLAM DUNK & SPOX
Już od czterech lat Hungry Hungry Models wypełniają klubowe parkiety euforią, epifanią i ekstazą. Nie ważne gatunki i podziały – ważne, by wywołać radość i szczęście. Od czterech lat im się to udaje. Histeria lubi się powtarzać.
Z tej okazji szykuje się noc, jakiej Warszawa dawno nie widziała i nie słyszała. W Klubie 55 zawitają szelmowsko przystojny nowojorczyk Drop The Lime, mistrz świata ciężkich basów i lider jednego z najważniejszych elektronicznych labeli XXI wieku – Trouble & Bass, oraz mroczne voodoo z Londynu - Drums Of Death, dobry znajomy Hot Chip (w wytwórni których nagrywa), Peaches (dla której napisał jeden z utworów z jej ostatniej płyty i z którą koncertuje po całym świecie) i Hungry Hungry Models – w lutym dał na ich imprezie show tak szokujące, że grzechem byłoby tego nie przypomnieć w urodzinową noc, a w przededniu wydania jego debiutanckiej płyty.
Obaj łączą didżejskie sety z elementami live actu, obaj w trakcie występów śpiewają – Drop The Lime jak wkur*****y Sinatra, Drums Of Death jak zły brat bliźniak Ozzy’ego.
„Jak Oni Śpiewają” jeszcze nigdy nie było tak ekscytujące.
Obok zagranicznych gości, z jubilatami zagrają przyjaciele z boiska – wrocławscy didżeje nomadyczni z duetu Slam Dunk oraz czarodziej gramofonów i muzycznej produkcji Spox. Będzie gwiazdorsko, będzie długo i głośno, będzie niesamowicie i niegrzecznie. Lepiej nie mówcie mamom, gdzie idziecie 14 listopada.
______________________________
sobota 14 listopada, Klub 55, start 22:00, wstęp 20 pln